niedziela, 25 września 2016

Mississauga - najbardziej polskie miasto w Kanadzie?



Mississauga to drugie największe miasto w obrębie GTA (Great Toronto Area) ale co bardziej bliskie naszemu sercu to informacja, że co piąty mieszkaniec tego miasta to Polak. Niestety nie było możliwości by potwierdzić tę ciekawostkę ale zawierzymy w tej kwestii Wikipedii. Mississauga przy Toronto może wydawać się leniwa, jednak nie jest to "miasto spokojnej starości" tylko dynamicznie rozwijającą się obszar głównie dzięki małym firmom, a drapacze chmur znajdujące się w centrum tylko podkreślają, że coś na pewno się tu dzieje.


Wyruszmy więc poznać Mississauge i zobaczmy co nazywa się tutaj "Sukienkami Marilyn Monroe" i jakie teorie spiskowe na temat Polski można tutaj znaleźć!
Mississauga - Ontario (GTA)




wtorek, 20 września 2016

Islington - kulturowa dzielnica Toronto | Murale

Toronto jest największym miastem w Kanadzie, dlatego nie dziwne, że można tu odnaleźć praktycznie wszystko czego dusza zapragnie. Każdy może poczuć się tutaj jak prawdziwy poszukiwacz przygód, bo czym jest odkrywanie nieznanego sobie miejsca jak nie właśnie przygodą? Co z tego, że ktoś już dawno odkrył to miejsce przed nami, co z tego, że napisano już tysiące tekstów o tym i pewnie nie mniej przewodników. Dla mieszkańców, dzielnica Islington jest zwyczajna, jak każda inna. Dla mnie jednak jest ona magiczna. Liczne murale znajdujące się na ścianach budynków przedstawiają nie tylko przeszłość tego miejsca ale sprawiają też, że podziw dla ludzkiego talentu nie ma granic.

Co więcej były one zadbane i niezniszczone przez lokalnych "artystów", co niestety w mojej polskiej świadomości było czymś niezwykłym. A przecież reakcja powinna być zupełnie odwrotna.

Od razu uprzedzam, że wpis będzie dość krótki i zawierał w sobie dużo zdjęć bo przecież o murale tutaj chodzi!:)

Zapraszam więc wszystkich do odwiedzenia kulturowej dzielnicy Toronto - ulicy Islington.

Islington murals

czwartek, 15 września 2016

Tay - prowadzenie zajazdu w okolicach Georgian Bay

Obcowanie z naturą po Kanadyjsku


Lato! Dla nas to najwspanialszy czas by wybrać się na łono przyrody i podziwiać ją w pełni okazałości. Jeżeli o Kanadę chodzi, to próżno jej szukać na południu kraju, gdzie znajdują się największe skupiska ludzi. Szacuje się, że około 80% całej populacji tego drugiego największego obszarowo państwa zamieszkuje w pobliżu granicy z USA,, dlatego by odetchnąć trzeba pojechać na północ. A im dalej tym bardziej dziką i nieokiełznaną przyrodę zastaniemy. My tym razem wyruszyliśmy niedaleko - niecałe 200 kilometrów od granic GTA (Great Toronto Area) do małego miasteczka Port Severn znajdującego się blisko Georgian Bay. Jest to "niewielka zatoczka" ( o powierzchni 15 000 km2) jeziora Huron (59 000 km2). 
W porównaniu Dolny Śląsk to niecałe 20 000 km2.


Co więc możemy znaleźć na tak wielkim obszarze wodnym? Przede wszystkim spokój, ryby i mnóstwo komarów (chociaż jest na to sposób!)



niedziela, 11 września 2016

Polacy w Kanadzie - kilka słów o polskiej dzielnicy w Toronto

Pewnie każdy z Was podczas wyjazdu za granicę usłyszał swój ojczysty język w sklepie, restauracji lub innym miejscu. Polaków można spotkać prawie w każdym miejscu na świecie. Dlaczego się tak dzieje? Jest kilka powodów dlaczego nasi rodacy szukają szczęścia poza granicami naszego kraju, ale nie o tym będziemy się dzisiaj rozwodzić.

W Kanadzie ze względu na swoją różnorodność kulturową można spotkać swojego rodzaju "getta państwowe", bo jak wiadomo ze swoimi zawsze raźniej no i porozmawiać można bez obawy o poziom zaawansowania języka angielskiego. Polacy od tego schematu nie odbiegają i oczywiście, można natrafić na inne skupiska polaków w Toronto, jednak okolice High Parku zdecydowanie są zdominowane przez biało-czerwonych. 

Zapraszamy więc na małą wędrówkę przez Polską dzielnicę w Toronto!


poniedziałek, 5 września 2016

Jak spędza się wolne dni w Kanadzie?

W ostatnim poście o naszych pierwszych wrażeniach z Kanady wspomniałam o korkach na autostradzie. W lecie występują one nie tylko w ciągu tygodnia w godzinach szczytu, ale również na weekendy, ponieważ większość mieszkańców Kanady (nie mówię Kanadyjczyków, bo tutaj mało kto tak naprawdę nim jest) jedzie odpocząć na łono natury. Najczęściej jest to domek letniskowy (tzw. cottage) nad jeziorem położony 100-200 km na północ od Toronto. 

Rzeczywistość zupełnie inna niż w Polsce. Ile Polaków ma domki letniskowe tak daleko od domu i jeździ tam co tydzień, mówiąc że to blisko? 

Co ciekawe, z okolic Toronto jest tylko jedna autostrada prowadząca na północ i wszyscy nią uparcie jadą, nawet jeśli mają toczyć się 50 km/h aż do samego celu. Inne drogi z kolei świecą pustkami.



niedziela, 28 sierpnia 2016

Pierwsze wrażenia z Kanady

Wyjazd do Kanady jest jak dla nas najdłuższą podróżą jaką odbyliśmy kiedykolwiek. Wiązało się to z lekkimi obawami oraz potrzebą zrobienia dobrego research'u. Niestety jak to często bywa podczas zbierania informacji na jakiś temat zderzyliśmy się z zupełnie innymi opiniami. Jak na jednej stronie przeczytaliśmy A, to na drugiej było Z. W końcu daliśmy sobie spokój i stwierdziliśmy, że "będzie jak będzie". A jak było i jakie pierwsze wrażenie zrobiła na nas Kanada? Wszystko znajdziecie w tym poście!


wtorek, 23 sierpnia 2016

Muzeum Ziemi Lubińskiej - wyjątkowa atrakcja Lubina


Muzeum Ziemi Lubińskiej jest miejscem, które już od dawna chcieliśmy odwiedzić. Nie jest to spowodowane tylko Projektem Podziemi Dolnego Śląska ale także dlatego, że jest to nasze rodzinne miasto i kopalnia KGHM jest z nami od zawsze. Zatrudnienie znaleźli tutaj nie tylko niektórzy członkowie naszej rodziny ale także znajomi.  Za sprawą kopalni KGHM Lubin znacznie rozrósł się, a większość mieszkańców stanowią przyjezdni z różnych zakątków naszego kraju. 

Jakie są więc nasze konkluzje po odbyciu tej wyprawy?
- Kurcze dlaczego nie byliśmy tam wcześniej!

Muzeum Ziemi Lubińskiej - KGHM Szyb Bolesław

wtorek, 16 sierpnia 2016

Grodziec - najwyższy szczyt Wzgórz Lewińskich

Wzgórza Lewińskie - spokojna wspinaczka na Grodziec


Czasami wydawać by się mogło, że jeśli jest się często w jakiejś okolicy, to robi się ona dla nas nudna, bo zwiedziliśmy już w niej wszystko. Na pewno taka rzecz nie spotka nas nigdy w Kotlinie Kłodzkiej, do której wracamy kilka razy w roku. 


niedziela, 7 sierpnia 2016

Największy obiekt Riese - Włodarz (Wolfsberg)


Włodarz to największy z obiektów wchodzących w skład Projektu "Riese". Zastanawiacie się co można jeszcze ciekawego "wycisnąć" ze skalnych korytarzy? Prawdę mówiąc sami wątpiliśmy czy coś nas jeszcze zaskoczy ale z zadowoleniem muszę stwierdzi, że się udało!

Podziemne kino, przeprawa łodzią w głębi góry Włodarz. Brzmi ciekawie? Zapraszam do kolejnej relacji z cyklu Podziemia Dolnego Śląska!


poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Włodzicka Góra (757m n.p.m.)

Włodzicka Góra i opuszczona wieża na szczycie

Włodzicka Góra znajduje się niedaleko Ludwikowic Kłodzkich, czyli także obiektu Riese - Muzeum Techniki Militarnej Molke, który opisywaliśmy poprzednio. Połączenie tych dwóch atrakcji pozwoli Wam na ciekawe spędzenie połowy dnia w Kotlinie Kłodzkiej. A po co w ogóle wdrapywać się na jakąś górę? Jest to bowiem najwyższy szczyt pasma Wzgórz Włodzickich i jest to kolejny krok do zdobycia odznaki PTTK w gramach zdobywania Korony Ziemi Kłodzkiej.



czwartek, 21 lipca 2016

Muzeum Techniki Militarnej Molke w Ludwikowicach Kłodzkich

Muzeum Techniki Militarnej Mölke - kolejny obiekt okryty tajemnicą


Molke wraz z obiektami takimi jak Włodarz, Osówka, Sztonie Walimskie wchodzą w skład projektu "Riese" czyli "Olbrzym". Był on prowadzony podczas II Wojny Światowej przez III Rzeszę i tak naprawdę do tej pory nie wiadomo czemu dokładnie miał służyć i czym być. Jest wiele teorii mówiących, że miało być to swojego rodzaju podziemne schronienie dla elit niemieckich na wypadek wojny nuklearnej lub super tajne laboratorium, w których pracowano nad technologiami przyszłości.

Co w sobie niezwykłego ma Muzeum Techniki Mölke i czym jest Muchołapka? Przekonajcie się!

Muzeum Techniki Molke i Muchołapka

niedziela, 17 lipca 2016

Waligóra - Góry Kamienne (KGP)

Waligóra - najwyższy szczyt Gór Kamiennych, niby nic a jednak


Waligóra na pierwszy rzut oka wydaje się dość mało atrakcyjnym miejscem do zdobycia. Prawdę mówiąc jest to z 15-20 minut wędrówki spod schroniska Andrzejówka do którego bezproblemowo można dojechać autem. Jednak po zdobyciu kolejnego szczytu KGP postanowiliśmy udać się trochę dalej i zobaczyć kolejną ciekawą atrakcję - Zamek Radosno.


poniedziałek, 11 lipca 2016

Stara Kopalnia w Wałbrzychu

Stara Kopalnia w Wałbrzychu - a raczej muzeum górnictwa

Podróżując już trochę po Dolnym Śląsku odwiedziliśmy kilkanaście podziemnych tras turystycznych, opuszczonych sztolni oraz kopalni. Każda z nich ma w sobie coś niezwykłego, i coś co wyróżnia ją na tle innych, na pierwszy rzut oka podobnych atrakcji. Bo co może być innego w drążeniu skały? Okazuje się, że te czynności są z grubsza podobne, inny jest za to styl jak i pomysł na "sprzedanie" historii danego miejsca. Stara Kopalnia w Wałbrzychu postawiła na nowoczesność by stworzyć centrum historii górnictwa ziemi wałbrzyskiej i kultury oraz sztuki - w tym warsztat ceramiczny. Zostało to wszystko w większości sfinansowane przez środki unijne, a jak wiadomo wraz z nimi wiążą się restrykcyjne zobowiązania i dokumentacja.

Jak więc to wszystko wyszło? Na dobre czy na złe? Przekonajcie się!

Stara Kopalnia w Wałbrzychu



czwartek, 7 lipca 2016

Kopalnia Uranu "Liczyrzepa" w Kowarach

Kopalnia Uranu "Liczyrzepa" w Kowarach  -trochę kopalni, trochę historii

Kopalnia Liczyrzepa to jedna z dwóch kopalni uranu znajdujących się w Kowarach. Jak na tak niewielką miejscowość oferuje ona wiele atrakcji turystycznych i z pewnością trzeba zwiedzić miejsce, któremu Kowary zawdzięczają swój rozwój - kopalnie uranowe. Dolny Śląsk jest jednym z liderów przemysłu górniczego i wydobywczego już od wielu lat dlatego na jej terenie znajduje się bardzo dużo opuszczonych sztolni udostępnionych turystycznie a także czekających ukrytych głęboko w lasach.

sobota, 2 lipca 2016

Chełmiec - Góry Wałbrzyskie (KGP)

Chełmiec - coraz bliżej odznaki KGP - fotorelacja i krótki opis


Zdobywanie odznaki KGP zmieniło trochę  nasz pogląd na turystyczne chodzenie po górach. Jak się okazuje, nie zawsze trzeba wdrapywać się na wysokie szczyty by całkiem dobrze spędzić czas i po obcować z naturą. Chełmiec położony jest na 851 m.n.p.m i zdobycie go może stanowić miły popołudniowy spacerek wraz ze znajomymi lub rodziną. Co więcej zdobywanie KGP to świetna okazja by pozwiedzać trochę Polskę w mniej znanych i turystycznych miejscowościach.

Co można zobaczyć na szlaku? Gdzie zaparkować? Zapraszam do relacji!