sobota, 23 maja 2015

Oslo w jeden dzień

Po przylocie do Norwegii nie mogłam uwierzyć, że naprawdę tu jestem. Tyle razy o tym marzyłam!
Z lotniska odebrał nas wujek i pojechaliśmy zobaczyć Oslo. Pierwsze co zauważyłam (może oprócz super nowoczesnych budynków) to bardzo duża ilość obcokrajowców (w szczególności Azjatów i Arabów). Spodziewałam się raczej samych blondynów o jasnej karnacji, a się okazało, że właśnie ich ciężko było dostrzec.

Poszliśmy do najbardziej znanego parku w Oslo – znajduje się w nim wiele rzeźb nagich postaci wykonanych przez Gustava Vigelanda. Mi jakoś nie przypadły one do gustu. Dość abstrakcyjnymi sytuacjami były momenty w których rodzice fotografowali swoje pociechy dosiadających rzeźby w pozie aktów seksualnyh. Przecież świat tak mocno chroni dzieci przed erotyką no ale w sumie to jest „sztuka”, więc wszystko jest OK. Jednego jestem pewna - w Polsce by to nie przeszło :)


Był akurat piątek wieczór, więc ludzi na ulicach było bardzo dużo. Każdy bar był pełen. My żadnego oczywiście nie szukaliśmy, wolimy w Polsce trzy razy (albo więcej) iść najeść się do Pizzy Hut za pieniądze, za które kupilibyśmy 2 piwa. 



Oslo nie jest dużym miastem, dlatego też jego centrum nie jest rozległe – skupia się w części portowej. Jest tam również ratusz (w nim wręczana jest nagroda Nobla) jak i twierdza Akerhus.




Zaraz obok portu jest nowo wybudowane osiedle apartamentowców. Aż boję się pomyśleć, ile kosztują tam mieszkania… 


Co też ciekawe, w Oslo jest bardzo dużo różnych pomników. Jest renifer-motor, człowiek idący po ścianie budynku,  nurek wchodzący do fiordu, osoba na szczudłach.








Idąc w stronę Opery, wstąpiliśmy do McDonalda na shakea. To był mój pierwszy shake w życiu! 


Opera jest bardzo ładnym i nowoczesnym budynkiem. Warto wejść na jej dach i podziwiać miasto :)


Ponieważ było już po północy i zaczynało się robić szarawo, pojechaliśmy zobaczyć skocznię Holmenkollen. Od 15 lat jestem wielką fanką skoków narciarskich, więc przyjechanie tutaj było dla mnie niesamowitym przeżyciem. Wygrywał tu Adam Małysz!


Stojąc nad zeskokiem rozciąga się wspaniały widok na miasto i na fiord.
Ale ponieważ do Norwegii nie przyjeżdża się zwiedzać miast, to był nasz jedyny raz w Oslo :) 


13 komentarzy:

  1. Zdjęcia są niesamowite *.* Moją uwagę od razu przykuło pierwsze zdjęcie ^^
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zdjęcia! niesamowite te widoki ;)
    http://czarny-czerwony-zolty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia! Niebo, kolory rzucane przez słońce- wspaniałe!
    Do Norwegii chętnie bym się wybrała, ale chyba jeszcze mnie w żaden sposób nie stać ;(
    Naprawdę jest tam aż tak kosmicznie drogo?
    Też bardzo lubię skoki,a jeśli chodzi o skocznie- ta jest jakaś taka... hmm jakby inna. Na razie widziałam tylko te polskie i z perspektywy Twojego zdjęcia ta się bardzo różni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę jest tak drogo, ale przecież zawsze można wepchnąć do plecaka trochę jedzenia z Polski, wziąć namiot albo spać na Couchsurfingu i jeździć stopem:)
      A co do skoczni - ja z polskich widziałam na żywo chyba tylko tę w Zakopanym. I nasza po prostu jest skocznią naturalną, a ta w Oslo niekoniecznie :) Poza tym jest ona bardzo nowoczesna

      Usuń
  4. ale piękne miejsca! :)

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta skocznia jest piękna,
    Chciałabym kiedyś zobaczyć to miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Korci mnie to Oslo już od dłuższego czasu. Byłem w sumie w niemałej ilości miejsc, ale tam jeszcze nie. Już planowałem żeby podczas wyjazdu do Paryża skoczyć sobie do Brukseli - a z niej za 9 EUR do Oslo. Ale to tylko ambitne plany :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie, zazdroszczę Ci tych wojaży :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nigdy nie przestane się fascynować wszelkiego rodzaju podróżami :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Super !! :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Widze, ze Norwegia powinna trafic na moja liste miejsc do zwiedzenia :) Chetnie poczytam wiecej o tych kosmicznych cenach ;)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  11. suuuper, też nie mogłam uwierzyć. że tam jestem :D Mamy dużo podobnych zdjęć :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń