środa, 13 maja 2015

Rowerem na północ od Wrocławia - 60km

Kilka dni temu dla odprężenia postanowiliśmy pojechać na rower. Ponieważ mieliśmy ograniczony czas i o 14.00 chcieliśmy być już w domu, nasz plan zakładał wyjazd o 10. Niestety za późno wstaliśmy i wyruszyliśmy dopiero o 11. Myśleliśmy sobie – 60 km na 3 godziny w sam raz.



Dość szybko wyjechaliśmy z miasta. Następnych kilka kilometrów jechaliśmy ulicą, a od połowy Psar zaczyna się już ścieżka rowerowa, która ciągnie się aż do Machnic. 


Nie zawsze jechało się łatwo – kilka razy były długie podjazdy,  zwłaszcza w okolicy Trzebnicy. Te odcinki zabrały nam więcej energii, ale daliśmy radę :)

W Trzebnicy zatrzymaliśmy się tylko na chwilę w Parku Solidarności, a następnie ruszyliśmy ulicą Oleśnicką w stronę Głuchowa. W tym miejscu znowu czekał nas podjazd. Nie był on bardzo stromy, jednak ciągnął się i ciągnął…  


Potem już prawie całkiem było płasko. W przeciwieństwie do wcześniejszej drogi krajowej nr 5, tutaj ruchu wcale nie było. Tylko od czasu do czasu jechał jakiś samochód. Co bardzo nam się spodobało, częściej mogliśmy zobaczyć rowerzystów :)



Podczas ostatnich 10 km zaczął wiać w twarz silny wiatr, co spowodowało duże utrudnienia biorąc pod uwagę, że i tak byliśmy zmęczeni (i głodni). Kilometr od domu kupiliśmy sobie w nagrodę po pączku i ostatkami sił jakoś wróciliśmy. Niestety nasz czas wydłużył się o 35 minut i Krystian spóźnił się trochę do pracy…  

3 komentarze:

  1. Przyjemne, słoneczne zdjęcia - aż chciałoby się znowu gdzieś jechać :) Gratuluję udanego wyjazdu, nawet jeśli nie wszystko poszło w 100% zgodnie z planem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam koleżankę z Wrocławia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Urokliwe okolice :)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń