piątek, 10 lipca 2015

Bronnoya - wyspa w Norwegii, na której nie ma ulic

10 dni po powrocie z Turcji i czas na kolejny raz w naszej ulubionej Norwegii! Ponownie przebywamy na wyspie Nesoya, o której w marcu pisałam tutaj. Celem naszego pierwszego spaceru było wyjątkowe miejsce - mała wyspa Bronnoya. 


Co jest w niej takiego szczególnego? Nie ma na niej ulic, można na niej poruszać się tylko pieszo lub rowerem, Jej mieszkańcy zostawiają samochód na parkingu na Nesoya, a następnie idą przez most do swojego domu. W dodatku w sezonie letnim trzeba kawałek przepłynąć małym promem, żeby mogły tędy przedostawać się łódki. 


Jeśli ktoś ma ciężkie rzeczy, ładuje je na taczkę i dopiero z nią idzie do domu :)



Przeprawa promu szła mi bardzo dobrze :) Niestety w drodze powrotnej musiałam pozwolić czynić te honory norweskim dzieciom.



Na wyspie w formie chodników są żwirowe ścieżki. Spotkaliśmy sporo biegających ludzi i rodzin z dziećmi na spacerach. Nawet jeden mały chłopczyk jadący na rowerku wpadł przy nas do rowu :(


Każda osoba widząc nas uśmiechała się i nieśmiało mówiła "Hi!".


Było tam tak cicho i spokojnie.. Domki były schowane wśród drzew - najczęściej widoczna jest tylko skrzynka pocztowa, i po tym domyślaliśmy się, że jakaś ścieżka prowadzi do czyjejś posesji.


W plecaku mieliśmy schowaną wędkę, i kiedy doszliśmy do jednego pomostu,  Krystian i kuzyn Oskar zadecydowali przerwę na łowienie. Ja wtedy miałam czas na porobienie zdjęć. A ponieważ zaczęło dość mocno wiać, szybko stamtąd poszliśmy.


Zaczynała się tam kamienisto-muszelkowa plaża. Spędzało na niej czas kilka rodzin z dziećmi, ale w taką pochmurną pogodę nikt się nie kąpał. Ja tylko chodziłam po łydki w wodzie. Zaczepiło mnie też malutkie dziecko, które chciało mi dać pistolet na wodę. Myślałam, że jak odejdę dalej to o mnie zapomni ale cały czas szło w moją stronę. W końcu wzięłam zabawkę i trochę popsikałam w dziecko :) Nie wiedziałam jak zareagują rodzice, że ktoś obcy się bawi z ich córeczką.




Chłopaki z kolei cieszyli się z dość dużej ilości żywych i martwych krabów. Próbowali je łapać i z nimi rozmawiać. Plaża jednak zaraz się skończyła i wyszliśmy znowu na szutrową ścieżkę.


Jeszcze jakiś czas pochodziliśmy trochę tymi dróżkami. Czuliśmy się jak w lesie, a przecież dookoła nas było wiele domów!


Okolica naprawdę piękna i niesamowita, Trochę jak podróż w czasie - miejsce, gdzie nie ma ulic, sklepów, barów...

32 komentarze:

  1. Już sam fakt, że na wyspie nie ma samochodów jest zachwycający, wszystko inne również -)

    OdpowiedzUsuń
  2. Duża ta wyspa? Znając życie mieszkańcy są samoswystarczalni na wypadek jakiegoś sztormu etc. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długa na około 2,5 km i 1,5 km na szerokość :)

      Usuń
  3. miejsce bez samochodów musi być idealne wakacyjny odpoczynek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. Można tam na pewno super odpocząć. Najlepiej jeszcze wyłączyć internet:)

      Usuń
  4. Dość alternatywnie, ale dzięki temu lokalna atmosfera i jak wnioskuję niemal brak turystów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turystów nie widzieliśmy, tylko spacerujących lub biegających mieszkańców wyspy :)

      Usuń
  5. Natura wybija się na pierwszy plan Waszych zdjęć. Do tego jakiś tam spokój, jaka przyroda :) Pięknie, sielankowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle nie odczuwało się tam że jest to stale zamieszkana wyspa :)

      Usuń
  6. Pięknie tam! Marzymy o podróży do Norwegii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki by marzenie się spełniło :)

      Usuń
  7. Dzieki twoim zdjeciom przenioslam sie do tamtego miejsca! *.*
    Byc moze jeszcze w te wakacje polece do Norwegii, ale to nie jest jescze pewna. Jednam nie ukrywam chcialabym zobaczyc te uroki :)
    Moglabys mi podarowac 2 klikniecia w sukienki u mnie w poscie? :) Bede wdzieczna :)
    Pozdrawiam :)

    ----Poznaj mój świat fotografii----

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki malutki krabik! Wygląda na złego :D Ja w zeszłym roku w Chorwacji zeszłam do morza w miejscu całkiem do tego nieprzystosowanym - były tam skały. Jaki był mój szok, kiedy kątem oka zobaczyłam wielkiego, biegnącego po skale pająka :D Okazało się, że to mały krab :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plaże ze skałami są najfajniejsze!

      Usuń
    2. Trochę trudno było to nazwać plażą, raczej było to po prostu wybrzeże :D Ale takie miejsca są fajne :p

      Usuń
  9. po raz pierwszy słyszę o tej wyspie! fajnie, że piszesz o miejscach spoza utartych szlaków. z Twojego opisu Bronnoya jawi się jako sielska i anielska i faktycznie zachęca by wybrać się tam na kilka dni z zamiarem nicnierobienia. a było coś, co Ci się tam nie podobało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie wiem co tam mi się nie podobało...:) Bo właśnie jest to miejsce sielskie, ale żebym tam miała mieszkać to chyba jestem zbyt leniwa.

      Usuń
  10. Brak samochodów - super - brzmi jak miejsce dla mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, na pewno by Ci się tam spodobało :)

      Usuń
  11. Widze, ze wakacje pelne wrazen :) Swietne miejsc. Podba mi sie to, ze nie ma tam samochodow :P

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daje to niesamowite wrażenie właśnie powrotu do przeszłości :)

      Usuń
  12. piękne zdjęcie to z "wiatrem we włosach" :))
    musiało to być ciekawe doświadczenie :)

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podobało mi się przeprawianie promu :)

      Usuń
  13. Hello Agnieszka,
    Very nice shots!! Funny to go to the otherside of the water.
    You must have be a great time in Norway.

    Many greetings,
    Marco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks! Yes, every time we are in Norway we dont want to go home :)

      Usuń
  14. Fajne miejsce. Podobno w Niemczech też jest taka wyspa bez ulic i dzieci w podstawówce maja na boisku sztuczne skrzyżowanie i sygnalizację świetlną, żeby, jak pojadą "na stały ląd", nie wpaść pod samochód. Często jeździcie do Norwegii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieźle :) Bo na tej wyspie w Norwegii nie ma szkoły. Teraz to nas trzeci raz w Norwegii w ciągu roku.

      Usuń
  15. Piękne naturalne odludzie 😊 Mieszkańcom można pozazdrościć spokoju, fajne musi być też wyjście przed dom na ryby😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy ludzie z tej wyspy byli uśmiechnięci :) Wyglądało jakby nic ich nie stresowało..

      Usuń