sobota, 6 lutego 2016

Muzeum Farmacji we Wrocławiu

Każdy z nas posiada pełną szafkę różnego typu medykamentów. Nieraz są one przydatne, tak jak teraz, gdy za oknem pada i człowiek czuje się zupełnie osłabiony. Chociaż nie zawsze tak było. Leki były dobrem luksusowym i opierały się głównie na wyrobach ziołowych. Dzisiaj jest to trudne do wyobrażenia, bo większość leków jest szeroko dostępna w aptekach pod postacią syropów, tabletek lub kapsułek i w żaden sposób nie przypominają już ziół. W tym poście chcielibyśmy zabrać Was kilkaset lat wstecz, gdy europejskie apteki wyglądały jak pracownie szamanów i czarodziejów.


Nasza podróż w przeszłość odbyła się dzięki zwiedzeniu Muzeum Farmacji Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. O samym jego istnieniu dowiedzieliśmy się stosunkowo niedawno, chociaż znajduje się w kilkadziesiąt metrów od rynku.


Jest to naprawdę wspaniała atrakcja, a w dodatku wzbogacona o wartości edukacyjne. Wyprawę zaczęliśmy od  wysłuchania krótkiej historii obiektu i przybliżeniu jego ekspozycji. Dowiedzieliśmy się tutaj między innymi o tym, że apteki w tamtych czasach nie tylko służyły do sprzedaży leków czy ziół, ale także były to placówki, w których można było uzyskać pomoc medyczną.



Apteka była pod pieczą samego króla, co oznaczało także, że pracujący w nim alchemicy mieli do spełnienia nie lada zadanie. Musieli bowiem opracować recepturę kamienia filozoficznego, który w tamtych czasach był owiany bardzo głośną legendą. Taki mały pakt z diabłem.
Tak jak w większości aptek, główne laboratorium było zlokalizowane w piwnicy. To tutaj między innymi suszono zioła, mielono je oraz opracowywano różnego rodzaju wywary oraz leki. 




Wszędzie wokół unosił się intensywny zapach ziół dzięki czemu ekspozycja wydawała się naprawdę realistyczna, i pokazywała, że długie przebywanie w pracowni oraz wdychaniu oparów mogło nie najlepiej wpływać na alchemików.


Muzeum Farmacji posiada pięć kondygnacji, z rożnymi tematycznymi ekspozycjami. W piwnicy znajduje się już wcześniej opisana pracowania alchemiczna, na parterze sklep z medykamentami oraz ziołami, zaś górne piętra stanowią historyczny zarys rozwoju medycyny na świecie. W każdym pomieszczeniu znajdują się rekwizyty, które jak na tamte czasy były szczytem technologii. Nowo odkryte substancje  jak i mieszanki ziół, korzeni lub minerałów znajdowały się w niezliczonej ilości pojemników, fiolek czy buteleczek.









Na przykład prasa do formowania tabletek przyczyniła się do powszechnego stosowania tej formy farmaceutyków zamiast proszków. Niby banalne, ale było to naprawdę przełomowe odkrycie.





I chyba to co u większości z nas budzi lęk i mimowolne zaciśnięcie zębów - igły oraz strzykawki. Przyglądając się tym rekwizytom nie mogliśmy wyjść z podziwu jak można było aplikować leki tak wielkimi igłami nie robiąc przy tym krzywdy pacjentowi!


Na ostatnim piętrze znajdowały się eksponaty poświęcone muzułmańskiej kulturze medycznej. Tutaj naprawdę przenosimy się do świata szamanów i szarlatanów.


Jedną z powszechniejszych metod ochrony, jak i prewencji było noszenie amuletów. Ale nie byle jakich! Musiały one posiadać w sobie kawałek pępowiny która miała odstraszać złe duchy oraz robaki mogące wywołać u człowieka choroby. Nosiło się je przez całe życie dlatego niektóre z nich były mocno wytarte.



Największy szok wywołały u nas rękopisy wraz z ilustracjami przeprowadzanych zabiegów medycznych. W tamtych czasach muzułmanie powszechnie wierzyli że ciało człowieka jest związane z kosmosem, a astrologia odpowiada za poszczególne części naszego ciała. Dlatego, nie było bez znaczenia z pod jakiego znaku zodiaku jesteś.


Na kolejnym zdjęciu mogliśmy się dowiedzieć jak wyglądał zabieg usuwania zęba. Lekarz krępował ruchy leżącego pacjenta i wyrywał mu zęba obcęgami. W tym czasie asystent grał na trąbce, która miała zagłuszać jego krzyki. Była to ostateczna forma rozwiązania problemu. Wcześniej zęby próbowano wyleczyć poprzez przegnanie z nich robaków, które miały być źródłem problemu. Robiło się to za pomocą specjalnej mieszanki ziół, która była palona a pacjent musiał pochylony nad oparami inhalować się oparami.


Ostatnie zdjęcie przedstawia zabieg chirurgiczny oczu. Lekarz specjalnymi narzędziami próbował leczyć zakażenia oczu co nie zawsze kończyło się dobrze.


Jesteście innymi metodami lecznictwa muzułmanów? To co Wam przedstawiliśmy to jedne z mniej drastycznych zabiegów. Więcej oczywiście znajdziecie w Muzeum Farmacji we Wrocławiu.


Informacje praktyczne:
  • muzeum znajduje się na ulicy Kurzy Targ 4 we Wrocławiu (boczna uliczka rynku);
  • wstęp jest bezpłatny;
  • każde zwiedzanie rozpoczyna się o pełnych godzinach;
  • więcej znajdziecie na stronie samego muzeum tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz