piątek, 25 marca 2016

Rok bloga za pasem! - skromny jubileusz


Jak ten czas szybko leci! Minął już rok od założenia bloga Wolnym Krokiem, a wraz z nim tysiące przebytych kilometrów i dziesiątki odwiedzonych krajów. Prawdę powiedziawszy był to chyba najbardziej intensywny podróżniczo rok w naszym dotychczasowym życiu, ale także najbardziej niezapomniany. Ten kto powiedział, że podróże kształcą bardziej niż studia miał 100% racji.
Dodatkowo udało nam się w tym czasie uzbierać naprawę niesamowite grono czytelników oraz poznać wiele ciekawych osób z historiami, które inspirowały nas do wielu podróży oraz wyzwań.

trolltunga



Jak to?!

No właśnie, jak to się wszystko mniej więcej potoczyło. Sam pomysł bloga powstał dzięki Agnieszce, bo to właśnie ona jest głównym kreatorem samych podróży jak i wycieczek. Wspólnie stwierdziliśmy, że coraz częściej zaczynamy opuszczać progi naszego mieszkania we Wrocławiu, a nawet udaje nam się zawędrować dalej, poza granice kraju. Wiele z tych podróży zaczęło nam się już mieszać lub po prostu zapominaliśmy co konkretnego działo się w danym kraju lub miejscu. Nic dziwnego, skoro nauka na studiach codziennie zapychała nam głowy mniej lub bardziej ważnymi informacjami. Niektóre z nich przydały się nawet podczas rozmów autostopem. Faktem jest, że wypieramy swoje wspomnienia pod presją jaką wywierają na nas praca lub studia (szczególnie sesja), dlatego trzeba było stworzyć multimedialną wersję swojego pamiętnika :)
Na początku Krystian nie był za bardzo przekonany co do tego pomysłu, ponieważ blogi kojarzyły mu się głównie z hobby nastolatek piszących z uwielbieniem na temat tego, co dzisiaj zjadły lub jaką sukienkę wyhaczyły w sklepie. Jednak wpis po wpisie postrzeganie to malało i okazało się nawet, że jest wiele blogów z konkretnymi, merytorycznymi i inspirującymi wpisami. Kto by się spodziewał, wiara w ludzkość odzyskana!:)

Powolny rozwój i trud pisania.

Co wspominamy teraz z uśmiechem na twarzy to nasze początki. Ależ ciężko było sklecić jakieś poprawne zdanie oraz ta wizja, że to co napiszemy będzie głupie. Niestety nieraz może i tak jest, ale nauczyliśmy dystansować się co do swoich wpisów, przez co zaczęło nam się pisać coraz łatwiej i lżej. Bloga tworzymy raczej wspólnie, chociaż dzielimy się relacjami i moglibyśmy je podzielić na "Oczami Agnieszki" oraz "Wizja Krystiana". Ciekawe, czy zauważacie różnice w tym kto dany post napisał i czyj styl lubicie bardziej :)

Skocznia Vikersund

Co do zdjęć niepodważalnym mistrzem wśród nas jest Agnieszka. Krystian raczej tylko ciągnie się gdzieś z tyłu lub idzie zafascynowany z przodu, totalnie nie przejmując się archiwizacją. Każdy ma jakieś wady.


Jednakże z tygodnia na tydzień blog zaczął jakoś funkcjonować, zdobywać swoich czytelników na różnych platformach tj. Facebook, Google+, Pinterest oraz od niedawna Instagram. Motywacja zaczęła robić swoje i niekiedy siedząc spokojnie w domu trzeba było znowu ruszyć w świat by wyłowić z niego interesujące miejsca którymi moglibyśmy Was zainspirować. Współpraca jest jak najbardziej obustronna, ponieważ Wy dajecie nam motywację by pisać, a my Wam pomysły na wycieczki lub miejsca warte odwiedzenia. 

Zaskoczenia

Nieraz podczas tego roku byliśmy zaskoczeni jak bardzo swoimi prawami rządzi się wola czytelników. Niektóre wpisy stały się Waszymi ulubionymi, zgarniając tym samym najwięcej wyświetleń, polubień oraz co najfajniejsze pytań do nas o konkretny wyjazd lub trasę! Chociaż przy przygotowywaniu niektórych artykułów myśleliśmy, że to one osiągną sukces a stało się zupełnie na odwrót :) Poniżej przygotowaliśmy zestawienie wpisów w których podkładaliśmy największe nadzieje a aktualną hierarchię popularnych postów.




Kolejnym zaskoczeniem w jak najlepszym tego słowa znaczeniu jest efekt kuli śnieżnej, który powoli osiągamy, dzień po dniu zbierając czytelników do coraz większego grona zainteresowanych naszymi podróżami.


Mamy nadzieję, że w następnych latach nasz blog zyska jeszcze bardziej na jakości, a my już dziś możemy Was zapewnić, że pojawi się tutaj wiele, wiele interesujących miejsc i inspiracji!

Dziękujemy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz