niedziela, 20 marca 2016

Wulkan Wezuwiusz Neapol


Wulkan Wezuwiusz - na nowej drodze

Wezuwiusz to jeden z najbardziej znanych wulkanów w Europie. Swoją sławę zawdzięcza m.in zagładzie jaką sprowadził na Pompeje oraz inne okoliczne miejscowości. Nie jest jednak tak, że Wezuwiusz to zły charakter historii starożytnego Cesarstwa Rzymskiego. Wraz ze swoim niebezpieczeństwem dostarczał okolicznej ludności wiele korzyści płynących z bardzo żyznych ziem lub zdrowotnych term. 

Wulkan Wezuwiusz krater



Jak najlepiej dostać się na Wezuwiusza? 

Sam wulkan znajduje się na południu Włoch zaraz przy mieście Neapol. Wystarczy wsiąść do kolejki podmiejskiej Circumvesuviana kierującą się do Sorrento i wysiąść na przystanku Ercolano Scavi. Z tego miejsca możemy także dotrzeć do ruin miasta Herculaneum - bogatszego, lecz mniejszego odpowiednika PompeiBy dostać się na szczyt krateru trzeba skorzystać z płatnych form transportu np. Expres Vesuvio (10 euro). Swój punkt odjazdowy mają zaraz przy wyjściu z peronu tak więc na pewno nikt go nie przegapi. Jest to forma prywatnych busów i w swojej ofercie posiadają dowóz na Wezuwiusza (10 euro), wstęp na szczyt (8 euro) oraz oprowadzanie przez przewodnika (w komplecie 20 euro/os.). Z naszej strony radzimy nie brać opcji z przewodnikiem. Wygląda to mniej więcej tak, że jest kanciapka z przewodnikami na szczycie, którzy nie kwapią się do oprowadzania nikogo. Bilet na busa jest w dwie strony, dlatego na samo zwiedzanie mamy ok 1,5h. 
To 20 euro za Wezuwiusza najbardziej bolało mnie. Za tyle pieniędzy można tyle zrobić! Już nawet wahałam się, czy pominąć tego w naszych planach (chociaż to też nie był dobry pomysł, bo od dziecka marzyłam, żeby się tam znaleźć), ale Krystian stanowczo nalegał. Sami potem dowiecie się dlaczego. 
Można wejść także pieszo na Wezuwiusza ale nie wiem czy gra jest warta zachodu. Trasa na górę prowadzi wąską drogą po której jeżdżą busy oraz inne auta osobowe. Z samego Ercolano piesza wędrówka może zająć dość sporo czasu (kilkanaście kilometrów w jedną stronę), jeżeli się nie zgubimy - chociaż wulkan przegapić jest dość ciężko :)


Wulkan Wezuwiusz widok z Ercolano

Kilka wskazówek przed wyruszeniem na krater Wezuwiusza

Po dowiezieniu przez busa na parking czeka nas piesza wędrówka na szczyt. Jest to dość intensywne podejście chociaż niezbyt długie. Można wypożyczyć na miejscu kijek do podpierania się w czasie wspinaczki w cenie 2 euro, co dla osób starszych lub z gorszą kondycją fizyczną może okazać się to dobra inwestycja.
Na pewno nie polecamy chodzenia tam w sandałach/japonkach. Cały czas chodzi się po piachu, który bardzo brudzi i na pewno nie będzie to miłe uczucie. Nie trzeba też specjalnie wyposażać się w buty górskie, myśmy mieli zwykłe adidasy i całkowicie wystarczyło.
W zależności od pory roku trzeba się odpowiednio przygotować. Szczyt Wezuwiusza jest najwyższym punktem w okolicy, więc wieje na nim niemiłosiernie. W dodatku nie oferuje żadnego zacienienia w postaci drzew, dlatego w lecie proszę zaopatrzyć się obowiązkowo w nakrycia głowy :)



Widok na Neapol z Wulkanu Wezuwiusz


Była to nasza pierwsza wizyta na wulkanie w życiu dlatego sam krater Wezuwiusza troszkę nas rozczarował. Spodziewaliśmy się wrzącej, płynnej magmy, która będzie leniwie bulgotać wewnątrz trzewi wulkanu. Jednak jedyne co zobaczyliśmy, to zasypana dziura na środku której wyrosło sobie małe drzewko. Drzewko?! Jak ono się tam znalazło i wyrosło do dnia dzisiejszego stanowi dla nas zagadkę. Jedynymi specjalnymi efektami jakimi uraczył nas wulkan były parujące miejsca oraz lekki zapach siarki. Nie był on zbyt intensywny, bo na szczycie na prawdę mocno wiało i zapach bardzo szybko się ulatniał.

Krater Wezuwiusza

Krater Wulkanu Wezuwiusz


Krater Wulkanu Wezuwiusz

Krater Wulkanu Wezuwiusz

Neapol widok z Wezuwiusza


Pogoda na Wezuwiuszu


Niestety wyprawy na wulkan Wezuwiusz ciężko jest zaplanować. W ciągu 3-dniowego pobytu w Neapolu większość czasu był skryty w chmurach. Jeżeli warunki atmosferyczne są niekorzystne, istnieje ryzyko, że samo wejście na krater będzie zabronione. Dlatego wato mieć na uwadze, że sama wyprawa może nie dojść do skutku. Po przylocie najlepiej jest monitorować na bieżąco aktualną pogodę i wtedy podjąć decyzję. Jednak Neapol i okolice są na tyle interesującymi miejscami, że z pewnością uda się zapełnić lukę powstała z nieplanowanego pochmurnego Wezuwiusza. Waro mieć na uwadze, że w miesiącach zimowych, wjazd na Wezuwiusza może być całkowicie niemożliwy ze względu na zalegający tam śnieg.



Wrażenia ze zwiedzania Wezuwiusza


Wzdłuż krateru prowadzi szeroka ścieżka, z której cały czas rozlega się piękny widok na okolicę. Nie chcieliśmy jednak stać dłużej w żadnym miejscu, ponieważ (jak pisaliśmy wcześniej) bardzo wiało. A przecież jeszcze godzinę wcześniej w Ercolano chodziliśmy w krótkim rękawku.
Ludzi prawie wcale nie było. Widać to zresztą na naszych zdjęciach :) Spotkaliśmy tylko tych, co jechali z nami busie - a było nas w sumie 8.
W trzech miejscach stoją budki, gdzie można kupić pamiątki, napić się czegoś ciepłego, usiąść przy stoliku i podziwiać widoki. Myśmy z tego nie skorzystali, bo wiatr do tego nie zachęcał. 
Krystian bardzo chciał wypatrzeć ze szczytu Pompeje - mniej więcej określiliśmy nawet, gdzie muszą być położone, jednak nie udało nam się dostrzec. 



Zaręczyny na wulkanie Wezuwiusz

Kiedy wracaliśmy, Krystian poprosił francuską parę o zrobienie nam zdjęcia. Niczego się nie spodziewając, przecież zdjęcie jak zdjęcie, zaciekawiłam się czemu Krystian tak niespokojnie stoi. Za chwilę patrzę, a Krystian klęka przede mną z pierścionkiem, i pyta się, czy za niego wyjdę!
Kiedy ktoś teraz pyta się mnie, co wtedy czułam, to mówię, że byłam w szoku :)
A jak Francuzi się wzruszyli!


Później okazało się, że Krystian miał plan awaryjny - jeśli bym się nie zgodziła, zabawiłby się we Władcę Pierścieni i wrzucił pierścionek do wulkanu :D


Czy to nie wspaniałe miejsce na zaręczyny? Może nie wyglądałam najlepiej - potargane włosy przez wiatr i ortalionowa kurtka brata, ale to się nie liczy (chociaż zdjęcia tego nie ukryją). Na pewno nie chciałabym przeżyć takiej chwili w restauracji lub w domu wśród rodziny. Krystian wpadł na idealny pomysł - podczas podróży, na szczycie góry, naszym pierwszym wulkanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz