wtorek, 23 sierpnia 2016

Muzeum Ziemi Lubińskiej - wyjątkowa atrakcja Lubina


Muzeum Ziemi Lubińskiej jest miejscem, które już od dawna chcieliśmy odwiedzić. Nie jest to spowodowane tylko Projektem Podziemi Dolnego Śląska ale także dlatego, że jest to nasze rodzinne miasto i kopalnia KGHM jest z nami od zawsze. Zatrudnienie znaleźli tutaj nie tylko niektórzy członkowie naszej rodziny ale także znajomi.  Za sprawą kopalni KGHM Lubin znacznie rozrósł się, a większość mieszkańców stanowią przyjezdni z różnych zakątków naszego kraju. 

Jakie są więc nasze konkluzje po odbyciu tej wyprawy?
- Kurcze dlaczego nie byliśmy tam wcześniej!

Muzeum Ziemi Lubińskiej - szyb Bolesław
Muzeum Ziemi Lubińskiej - KGHM Szyb Bolesław



Życie górnika od środka


Muzeum Ziemi Lubińskiej im. Jana Wyżykowskiego prowadzone jest przez Towarzystwo Miłośników Ziemi Lubińskiej znajdujące się w Lubinie na terenie spółki KGHM przy Szybie Bolesław. Jest to miejsce pracy wielu górników dlatego zwiedzanie dostępne jest tylko w formie grup zorganizowanych po uprzednim zarezerwowaniu miejsc. Najbardziej fascynującą rzeczą jest właśnie to "wdarcie się" w zwyczajne życie górnicze i obserwowaniu brygad przygotowujących się do zejścia pod ziemię w ich codziennej rutynie. 

Życie w tym miejscu tętni zarówno na dole jak i na powierzchni. KGHM posiada własną telewizję puszczaną na terenie zakładu, której nie można zobaczyć nigdzie indziej. Dodatkowo działa tu także własna sieć telefonii komórkowej, która pozwala na używanie telefonów także pod ziemią. Oczywiście nie jest to sieć, której można używać by zadzwonić do znajomych i pogadać o pierdołach ale pozwala w sytuacjach nadzwyczajnych skomunikować się z powierzchnią.

Kopalnia KGHM - Szyb Bolesław Lubin

Kopalnia KGHM - dyspozytornia - Muzeum Ziemi Lubińskiej



Co nas najbardziej zdziwiło, to pomieszczenie-stołówka. To właśnie tutaj górnicy przygotowują się do zejścia pod ziemię lub odpoczywają po swojej zmianie. Dostępne jest tutaj wiele rodzajów napojów oraz przekąsek.  Najśmieszniejsze dla nas wydały się krany z kawą. Po odkręceniu kurka zamiast wody leciała tutaj... bardzo dobra jakościowo kawa. Czyż to nie jest właśnie marzenie niejednego z nas ?:)

Wybór jest naprawdę duży, chociaż dla niektórych najważniejsza jest mleko i maślanka. Nie jest to spowodowane upodobaniami kulinarnym ale ze względów zdrowotnych. Przeczyszczają one bardzo dobrze gardło z różnego rodzaju pyłów i drobin kurzu, których pod ziemią jest naprawdę mnóstwo.


Krany z kawą - kopalnia KGHM LUBIN
Krany z kawą. Darmową kawą... Marzenia się spełniają  :)



Czas zjechać pod ziemię?!

Niestety nie. Zwiedzanie podziemne jest niedostępne i raczej jeszcze przez długi czas nie będzie. Od czasu do czasu organizowane są zjazdy na prawie kilkaset metrów w głąb ziemi tylko dla mediów lub ważnych gości. Szyb Bolesław jest nadal czynny dlatego ruch turystyczny byłby bardzo dużym utrudnieniem nie tylko ze względów logistycznych ale i także bezpieczeństwa.

Kilka faktów na temat szybu L-3 "Bolesław":

Rozpoczęcie głębienia rozpoczęto w 1960 roku.

Do pokładów miedzi dokopano się  w marcu 1963 roku zaś pod koniec roku zakończono głębienie szybu.

Głębienie szybu do poziomu  754 m trwało 1136 dni.

Szyb został uhonorowany imieniem nieżyjącego pierwszego naczelnego inżyniera Przedsiębiorstwa Budowy Kopalń rud Miedzi mgr inż. Bolesława Sztukowskiego.

Wycieczka jednak nie kończy się tak szybko. Czas zacząć zwiedzanie części muzealnej, która znajduje się niedaleko szybu. Na placu znajduje się wiele urządzeń stanowiących oryginalne maszyny używane w górnictwie wydobycia miedzi. Pomimo tego, że KGHM najbardziej znane jest z wydobycia miedzi to tak naprawdę nie jest to jedyny materiał, którego pokłady znajdują się na terenie kopalni. Według danych podawanych przez samą spółkę jest ona jednym z czołowych światowych producentów miedzi elektrolitycznej a także srebra rafinowanego. Wydobywa się tutaj także złoto, platynę, koncentrat palladu, a także sól kamienną. 

I w tym miejscu czas na kolejną ciekawostkę. Czy wiecie, że pamiątkowa sól, którą kupujecie w Wieliczce tak naprawdę pochodzi z zakładów KGHM? Przyczyna jest dość prosta. Gdyby sprzedawano oryginalną sól już dawno nie byłoby ani grama soli w Wieliczce ;)

1 000 000 000 ton Urobku z KGHM Szyb Bolesław




Park maszynowy na pierwszy rzut oka wygląda jakby pojazdy zostały porzucone tutaj kilkadziesiąt lat temu. Silna korozja, odpadający lakier, zużyte opony. To wszystko jednak są maszyny, które w porównaniu ze zwykłymi samochodami byłyby prawie nowymi. Średni czas eksploatacji pojazdów górniczych to kilka lat. Wszystko przez ekstremalne warunki użytkowania oraz wysokie narażenie maszyn na korozję spowodowanych wilgocią oraz solą. Co ciekawe komplet ogumienia jednego pojazdu może wynosić nawet 50 000 zł a wymieniać je trzeba średnio raz na miesiąc. 

stare maszyny górnicze Lubin


stare maszyny górnicze kopalnia KGHM


Wspomnienia z dzieciństwa!

I tutaj nie mogłam się powstrzymać by nie dodać poniższego zdjęcia. Nie jest ono bezpośrednio związane z kopalnią ale właśnie tutaj odnalazłam jedyny dwupiętrowy autobus, który jeździł w Lubinie. Linia numer 1 była moim codziennym środkiem lokomocji do szkoły podstawowej. Pamiętam, że niejednokrotnie wstawałam dużo wcześniej by zdążyć na "dwupiętrusa" i zająć strategiczne miejsce na przodzie drugiego poziomu. To były czasy! 
Teraz niestety stoi porzucony i jedyne co go uratowało przed złomowaniem to czysty przypadek. Jednak dla mnie ten wrak autobusu był teleportem do czasów mojego dzieciństwa i wspomnień z nim związanych. Myślę, że niektórzy z czytelników z Lubina także mogą odnaleźć tutaj trochę nostalgii, a innym przypomnieć jak niewiele trzeba by znowu móc powspominać dawne czasy.


piętrowy autobus linii numer 1 w Lubinie




Muzeum Ziemi Lubińskiej


Muzeum Ziemi Lubińskiej stanowi istną gablotę pamięci i odkryć naszego regionu. Zostaną nam tutaj przedstawione znaleziska oraz tradycje górnicze które są nieodzowną częścią podziemnej pracy.
W tym miejscu warto przedstawić postać Jana Wyżykowskiego, który był z wykształcenia geologiem zajmującym się znajdywaniem złóż rud miedzi. To właśnie dzięki jego pracy i badaniom w roku 1957 odkryto największe w Europie i jedno z największych na świecie pokłady rudy miedzi: Lubin - Sieroszowice. Był on autorem licznych prac naukowych oraz właścicielem wielu odznaczeń państwowych w tym Krzyża Odrodzenia Oficerów Polskich, Orderu Sztandaru I klasy i innych. 
Jego praca przełożyła się na miliardowe przychody dla państwa jak i stała się strategicznym filarem gospodarki naszego kraju.
Nie dziwne więc, że większa część wystawy zawiera przeróżne kroniki, akta oraz pisma z tamtego czasu. Możemy też tutaj znaleźć pamiątki oraz odznaczenia górnicze.

Muzeum Ziemi Lubińskiej

Muzeum Ziemi Lubińskiej - legitymacja Jana Wyżykowskiego

Oryginalna próbka pierwszego odwiertu przeprowadzonego przez Jana Wyżykowskiego na terenie złoża rud miedzi Lubin - Sieroszowice


Muzeum Ziemi Lubińskiej - zabytkowa kronika KGHM
Zabytkowa Kronika KGHM Zakład Górniczy Lubin

Wyroby i przeznaczenie miedzi i srebra


Wszystkie towary byłyby bezwartościowe, jeżeli nie byłoby na nie odbiorców, dlatego istotnym elementem wydobycia materiału jest jego przeznaczenie. Im ma on większe znaczenie i służyć będzie do produkcji przedmiotów luksusowych lub niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania przemysłu, tym jest on droższy i cenniejszy.

Srebro, oprócz strategicznego znaczenia przy obronie przeciwko wampirom, służyć może do wyrobu narzędzi medycznych, głownie dzięki właściwością bakteriobójczym jak i wielu dóbr luksusowych od biżuterii do sztućców.

Wyroby srebra firmy HEFRA



Głównym przeznaczeniem miedzi jest zaś telekomunikacja. Miedź możemy znaleźć w prawie każdym kablu ze względu na swoje specyficzne właściwości przewodzenia elektryczności. Jest to też metal dostatecznie sprężysty, że przy wygięciu nie trzeba używać znaczącej siły a w dodatku nie złamie się.

Sztabka miedzi z KGHM

By uzyskać powyższą formę miedzi potrzeba długiej drogi - od wydobycia urobku przez wiele procesów fizycznych, chemicznych oraz termicznych. Finalną formę miedź otrzymuje dopiero w hutach miedzi. W wyniku przeprowadzenia wszystkich procesów powstaje bardzo dużo składników ubocznych, które trzeba odseparować i przeznaczyć do składowania. Miejsce w które trafiają wszystkie płuczki i osady poflotacyjne nosi nazwę Żelazny Most i jest to jedna z większych bolączek ekologów. Mówi się, że w środku Żelaznego Mostu można znaleźć cała tablicę Mendelejewa i wywołuje on promieniowanie, a jego toksyczne opary zatruwają mieszkańców pobliskich wiosek. Na ile w tym prawdy? Niestety nie wiemy ale może kiedyś się dowiemy :)
Jedyne co jest pewne to że taki zbiornik jest potrzebny do przeprowadzania wszystkich operacji przetwarzania rud i prawidłowego funkcjonowania kopalni. W dodatku obiekt jest objęty najwyższym wskaźnikiem bezpieczeństwa dlatego prawdopodobieństwo awarii jest praktycznie wykluczone.


"Szczotka" gipsowa powstała z tlenków miedzi z widocznymi osadami soli kamiennej



Problemy niczym sól w oku

Zaraz obok Muzeum znajduje się grota solna obrazująca warunki podczas wydobycia soli. Niestety z solą jest taki problem, że bardzo szybko koroduje metal przez co już niejednokrotnie Towarzystwo Miłośników Ziemi Lubińskiej miało problem z framugami drzwi jak i wszystkimi innymi metalowymi częściami w środku pomieszczenia. Sól kamienna nadaje także bardzo specyficzny klimat, a w szczególności w ciepłe dni można bardzo dobrze odczuć duchotę i natarczywy zapach soli. 

Nie wiem czy wiecie, ale górnicy wydobywający sól mają swoją własną patronkę. Jest nią św. Kinga, którą nazywa się patronką żup solnych.

W KGHM złoża soli występujące koło rud miedzi określono na 25 miliardów ton, tak więc jest to ogromna ilość i znaczący segment wydobycia spółki.

Grota solna w Lubinie - Muzeum Ziemi Lubińskiej


Sztolnia Muzeum Ziemi Lubińskiej
Sztolnia Muzeum Ziemi Lubińskiej

Pod koniec wyprawy "zejdziemy" do jedynego dostępnego szybu górniczego. Schodzenie jednak jest tutaj słowem nader wyolbrzymionym, ponieważ jest to imitacja warunków podziemnych znajdujących się w kopalni. Pomimo tego wszystko jest bardzo realistyczne i w ciekawy sposób pokazuje klimat panujący pod ziemią. Tak więc w sposób bezpieczny i ciekawy przeżyjecie na własnej skórze pouczającą wyprawę.

Największym jednak dla nas zaskoczeniem był fakt, że całe to przedsięwzięcie prowadzone jest przez pasjonatów wchodzących w skład Towarzystwa Miłośników Ziemi Lubińskiej i większość z rzeczy, które zobaczymy podczas zwiedzania pochodzi z ich prywatnych kolekcji lub jest darami od rodzin górników. Oczywiście KGHM też ma w tym swój udział ale jak wiadomo bez ludzi tak mocno zaangażowanych w dany projekt z pewnością nic dobrego by nie wyszło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz