środa, 23 listopada 2016

Organy Wielisławskie i Wielisławka

Organy Wielisławskie na Podgórzu Kaczawskim


Organy Wielisławskie to naszym zdaniem kolejna ciekawa atrakcja Dolnego Śląska, która prezentuje unikalne walory geologiczne. Prawdopodobnie nie przeżyjecie tutaj podróży Waszego życia, jednak wyprawa stanowi atrakcyjny pomysł spędzenia wolnego czasu na łonie przyrody. Dodatkowo jeżeli zajedziecie w okolice Wielisławki, warto wdrapać się także na Śląską Fudżijamę, którą opisywaliśmy w poprzedniej relacji. Daleko nie ma, tylko 15 kilometrów, tak więc można je śmiało połączyć :)

Organy Wielisławskie góry kaczawskie



Kącik edukacyjny o Organach Wielisławskich


Organy Wilelisławskie stanowią pomnik natury nieożywionej prezentujący odkryte formy porfirów, czyli odmianę magmowych skał wulkanicznych. Jak się okazuje przez teren Dolnego Śląska przebiega pas czesko-polski, który w czasie ery Kanezoiku był mocno aktywny geologicznie. Dzięki temu możemy oglądać pozostałości wulkaniczne, które wzbogacają ówczesny krajobraz. Organy Wielisławskie znajdują się na trasie Szlaku Wygasłych Wulkanów oznaczonym kolorem żółtym i na ich terenie możemy znaleźć nie tylko ekspozycję skał porfirowych ale także sztolnie, jaskinie, ruiny zamku znajdującego się na szczycie góry Wielisławki oraz punkt widokowy na pobliską okolicę. Jeszcze w XIX wieku znajdował się tutaj  kamieniołom porfiru, z którego produkowano np. kostkę brukową lub elementy ozdobne budynków. 

Organy Wielisławskie góry kaczawskie




Jak dojechać na Organy Wielisławskie?


Musimy udać się w kierunku wioski Świerzawy i poszukać wjazdu na teren Młyna Wielisławka, na którym znajduje się także budynek restauracji. Można pozostawić tam samochód i udać się na wędrówkę, która nie powinna trwać dłużej niż 1,5h - 2h. Jeżeli mamy ochotę zwiedzić tylko Organy będzie to kwestia 20 minut. Nasz szlak prowadzi wzdłuż rzeki Kaczawa i podczas jego eksploracji natkniemy się na stacje informacyjne odnośnie walorów naturalnych tego terenu.
Zaraz przy Organach znajduje się teren rekreacyjny wyposażony w ławki i miejsce na ognisko. Często można natknąć się na rodziny z dziećmi a raz do roku organizowany jest rajd szkolny, który stał się już tradycją jednej z placówek edukacyjnych z terenu Mikołajowic.

Góra wielisławka




wejście do sztolni Wielisława


Organy Wielisławskie

Szczyt góry Wielisławka


Wielisławka to naprawdę niski szczyt  (375 m n.p.m), który nie sprawi problemu żadnemu turyście posiadającemu jakąkolwiek sprawność fizyczną. Jest to dobra góra na spróbowanie sił swojego dziecka w górskich wędrówkach, która sprawi że nie zrazi się ono do niej na samym początku. Dodatkowo, że na szczycie znajdzie pozostałości starego zamku!

Sam punkt widokowy dość nas rozczarował. Spodziewaliśmy się widoków podobnych do Ostrzyckich jednak cały krajobraz przesłoniły drzewa. Wydaje mi się, że jeszcze kilka lat temu, gdy drzewa były zdecydowanie niższe było można spędzić na nim kilkanaście minut podziwiając przepiękny widok na  okolice. Jednak teraz, siadając na ławce możemy popodziwiać co najwyżej konary drzew.


Wielisławka




Pozostałości Zamku na Górze Wielisławka


Na terenie Dolnego Śląska można znaleźć wiele pozostałości warowni, twierdz oraz zamków. Każda z nich dostępna jest w różnej formie rozkładu, jednak każda charakteryzuje się odmienna historią. Tak samo jest z Zamkiem na szczycie Wielisławki. Prawdopodobnie powstał on na przełomie XII i XIII wieku i początkowo stanowił gród, którego fundamenty tworzą czworobok o wymiarach 80x20m. W tamtych czasach stanowił on ważny ośrodek strategiczny, ponieważ znajdował się przy ważnym szlaku handlowym między Jelenią Górą a Złotoryją i Legnicą. Z tego względu gród został rozbudowany i na zachodnim szczycie powstał murowany zamek, którego pozostałości widoczne są do dziś. Podczas wojen husyckich zamek został przejęty przez rabusiów i w połowie XV wieku zburzony pozostawiając po sobie tylko nieliczne ściany.





Wielisławka









Podsumowując, Organy Wielisławskie to ciekawa atrakcja, która stanowiła idealne dopełnienie podczas naszego wyjazdu na Ostrzycę. Mamy nadzieję, że w przyszłości uda nam się zrealizować rowerową wyprawę Szlakiem Wygasłych Wulkanów, ponieważ jest w tym miejscu coś magicznego, co podpowiada nam, byśmy odwiedzili pozostałe ślady wulkanów na Dolnym Śląsku ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz