sobota, 10 grudnia 2016

Zimowa wyprawa na Smrk - Stóg Izerski - Góry Izerskie

Zima w górach to wspaniała sprawa. Nie tylko dlatego, że można wtedy poszaleć na nartach ale dlatego, że piesza wędrówka w takich warunkach jest zupełnie inna niż latem. Góry przechodzą swoistą metamorfozę i naprawdę fajnie się po nich chodzi. Gruby puch śnieżny i mroźne powietrze potrafią dostarczyć niezapomnianych wrażeń nawet na pozornie niewysokich górach.

W tym poście chcielibyśmy przedstawić Wam Smrk, czyli górę znajdującą się niecały kilometr od granicy Polskiej, po stronie Czech, wznoszącą się nad polską Czerniawą-Zdrój. Wędrując szlakiem napotkamy także polski odpowiednik, niższy zaledwie o metr, o nazwie Smrek. By zachęcić osoby mniej lubiące długie wędrówki górskie podpowiadamy, że na Stóg Izerski prowadzi nowoczesny wyciąg gondolowy, który znacząco skróci nasz czas wyprawy.

 

Gdzie zacząć wyprawę na SMRK?


Swój pieszy podbój góry rozpoczęliśmy w miejscowości Świeradów-Zdrój. Pogoda była dość niesprzyjająca i nic nie zapowiadało na to, że ta wyprawa będzie jakaś spektakularna. Zaparkowaliśmy na ulicy Granicznej i udaliśmy się szlakiem czerwonym w kierunku szczytu. Po przejściu zaledwie kilkudziesięciu metrów w górę zaczęliśmy sukcesywnie napotykać coraz to większe ilości śniegu. Nadzieja na przygodę wróciła :)









Smrk trasa zimowa

Po niecałej godzinie pieszej wędrówki w całości pożegnaliśmy się z jesiennymi widokami i przywitaliśmy białą zimową monotonię. Nie obyło się jednak bez kłopotów. Część szlaku czerwonego była w trakcie wycinki i musieliśmy przedzierać się przez powalone drzewa, później zaś zastała nas powódź szlaku. Potok, który zwyczajowo sączy się w swoim korytku wylał i rozmoczył trasę. Co gorsza obok niego była trawa, która skutecznie zakamuflowała czyhającą pułapkę przez co już na początku trasy but Krystiana elegancko zatopił się w grząskim błocie. Ekstra... To się nazwa szczęśliwy początek zimowej wyprawy w góry!




Później jednak odbyło się już bez niespodzianek. W pewnym momencie szlak czerwony gwałtownie zakręcił w lewo i  tutaj rozpoczął się najintensywniejszy odcinek drogi. Do pokonania było 200 metrów przewyższenia na odcinku około jednego kilometra. Nie jest to zabójcze, jednak tutaj najwięcej napociliśmy się podczas wyprawy. 

Im wyżej się wspinaliśmy, tym bardziej gęstniała mgła ograniczająca widoczność. W pewnym momencie, gdyby nie podejście oraz śnieg, czulibyśmy się jak w podwrocławskim lesie. Jednak co zrobić gdy na pogodę nie ma się większego wpływu. Trzymaliśmy jednak kciuki, żeby mgła rozwiała się na szczycie, ponieważ mieliśmy wejść na wieżę widokową!




Stóg Izerski - Schronisko PTTK


Pierwszą bazą postojową było Schronisko PTTK "Na Stogu Izerskim". Znajduje się ono w niewielkiej odległości od nowoczesnego wyciągu gondolowego, który powstał tutaj w roku 2008. Opcja znakomita dla narciarzy ale także dla rodzin z dziećmi, którym zależy na czasie i nie chce się wspinać przez całą długość szlaku. Kolejka zawiezie nas z wysokości 617 m n.p.m. na 1 060 m n.p.m. na odcinku długości 2,5 km. Gondole prezentowały się dość nowocześnie i wywarły na nas pozytywne wrażenie. Ceny biletów zaczynają się od 20~30 zł w jedną stronę, zaś w dwie strony 30~35 zł. Dokładny cennik można sprawdzić na stronie Ski & Sun Świeradów-Zdrój.

Wracając jednak do naszej pieszej wędrówki to zaraz za schroniskiem znajduje się szlak zielono/żółty prowadzący na czeski Smrk. Na tej wysokości odczuliśmy już prawdziwą zimę. Dookoła puszysta i nieskażona połać śniegu przyjemnie chrupiąca pod butami. O dziwo, na szlaku pustek nie było. Może dlatego, że nasza wyprawa przypadła na Dzień Niepodległości, jednak to dla nas miła niespodzianka. Spotkaliśmy ludzi w różnym wieku, z dziećmi, ze znajomymi ale największą radość sprawili nam emeryci. Radośni, uśmiechnięci, pochłonięci rozmowami w przerwach pociągający z jednej piersiówki. Jakże odmienny widok od tego znanego z tramwajów we Wrocławiu lub kolejek w sklepie. Mamy nadzieję, że na stare lata uda nam się zorganizować tak zgraną ekipę i w taki sposób spędzać swój czas, oczywiście jak zdrowie pozwoli, a ZUS nie dobije ;)



Schronisko na Stogu Izerskim Pieczatka


Góry zima




Smrk (1 124 m n.p.m.) niestety nie był dla nas łaskawy i pozostał skryty mgłą przez co plany wdrapania się na punkt widokowy legły w gruzach. Jednak tak to w podróżach często bywa, plany i ich 100% realizacja często nie wypalają. Musieliśmy więc zadowolić się tym co mamy czyli ok. 90% realizacją planów, i co też ważne, nowe pieczątki w naszych książeczkach PTTK.



zaśnieżone drzewa

mgla w gorach zima

smrk 1116 Góry Izerskie

Góry zima




Przemyślenia na szlaku

Dla nas chodzenie po górach to nie tylko wysiłek fizyczny i dążenie do wyznaczonego przez siebie wcześniej celu jakim jest szczyt góry, ale także czas na pozbieranie myśli i odpoczynku umysłowego. Podczas wspinaczki następuje stan wyciszenia i spokoju, którego nigdzie indziej tak intensywnie nie doświadczamy. Pozwala nam to skupić się i często poprawia kreatywne myślenie, co bezpośrednio przekłada się na treści bloga. Ciekawe pomysły, tj. projekt Podziemi Dolnego Śląska lub Zdobywania KGP powstały właśnie podczas zdobywania szczytów. Niektóre z planów czekają jeszcze na realizację a kilka jest w trakcie powstawania. Wszystko po to by docierać do jeszcze większej, zaangażowanej grupy odbiorców, jakimi są czytelnicy "Wolnym Krokiem".

Smerk Zima



Podsumowanie

Cała wyprawa zajęła nam niecałe 4 godziny. Na podejście przeznaczyliśmy 2,5 godziny, zaś samo zejście było czystą formalnością i skróciliśmy swój powrót do 1,5 godziny. Wynik całkiem przyzwoity jak na zimowe wędrówki w górach. 

Chodząc po górach zimą można się postarzeć, ale na szczęście krótkotrwale. Siwe włosy są sprawką szronu, który osiadał na włosach Agnieszki. To się nazywa prawdziwa zima w górach! Najgorsze jednak było późniejsze ich odmakanie, kiedy to schodząc włosy zaczęły przylepiać się do policzków... Nie polecam!

Co mnie zdziwiło to widok Smrk'u z wioski pod jej zboczem. Szczyt w ogóle nie wyglądał na zaśnieżony! Magia gór, prawda?:)


Stóg Izerski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz