sobota, 22 kwietnia 2017

Lekka kurtka górska Quechua Forclaz 400 - recenzja

Kilka miesięcy temu, musieliśmy pożegnać się z turystyczną kurtką Krystiana. Nie była to decyzja, którą my podjęliśmy, ale została ona podyktowana odgórnie - główny zamek rozleciał się na pół. Szlacheckiego pochodzenia kurtka nie miała, tak więc wielkiej rozpaczy nie było, jednak zostaliśmy lekko uziemieni, bo jak tu jeździć w góry zimą, gdy brak tak ważnego elementu naszego rynsztunku? Zakasaliśmy więc rękawy i przez miesiąc poszukiwaliśmy czegoś odpowiedniejszego, tym razem z półki brandowej. Nasz wybór padł na kurtkę z Decathlonu - Quechua Forclaz 400.

Po około półrocznym testowaniu, w zimowych i wiosennych warunkach, myślimy, że w końcu możemy się na jej temat wypowiedzieć.

 Kurtka Froclaz Quechua 400 lekka męska


Po pierwsze

Nie jest to kurtka dla wszystkich. Kurtka jest naprawdę cienka i stworzona głównie z materiałów membranowych, sprawiając tym samym, że sprawdza się tylko i wyłącznie przy intensywnym wysiłku fizycznym. Co przez to rozumiemy? Szczególnie w warunkach zimowych, gdy wybierzemy niski, niewymagający szczyt, może być nam zimno. Rozwiązaniem takiej sytuacji może być założenie grubszej warstwy spodnich ubrań.

Jeżeli jednak sporo podróżujemy po górach, kurtka Forclaz 400 spełni swoje zadanie wyśmienicie. Charakteryzuje się ona naprawdę dobrym odprowadzaniem wilgoci oraz izolacją na warunki atmosferyczne. Jest także bardzo szczelna i nawet zacinający deszcz nie mógł pokonać takiej bariery. Zauważyliśmy, że deszcz na jej powierzchni tworzy "wodne kuleczki" i ześlizguje się z niej jak z kaczych piór. Możliwe, że gdybyśmy mieli taką kurtkę na naszym nieszczęsnym deszczowym autostopie w Dreźnie, to ktoś by nas wziął, bo nie wyglądalibyśmy jak dwa nieszczęścia :)



Po drugie

Kurtka Forclaz 400 jest jednym z naszych najdroższych wydatków ubraniowych, ponieważ kosztowała ona na koniec roku 2016 około 350 zł. Z tego powodu kilkukrotnie zastanawialiśmy się nad jej zakupem, czy przypadkiem nie przepłacamy. Z dzisiejszej perspektywy myślimy, że u innych brandowych producentów ciężko byłoby nam znaleźć podobną kurtkę w tym przedziale cenowym. 


Zalety kurtki Quechua Forclaz 400 


+  Jedną z największych zalet kurtki Forclaz 400 jest jej praktyczność. Nadaje się zarówno do górskich wędrówek (raczej dla szczytów do 2000 - 2200 m n.p.m.) jak i codziennego użytku. Pokazuje ona też, że jesteś osobą lubiącą czynny i aktywny tryb życia.

+  Wysoka wodoodporność i hydrofilowość (odprowadzanie wody - RET = 6. UWAGA: Co mówi nam ten współczynnik? Ogólna zasada jest taka, że im niższy współczynnik RET, tym lepsza przepuszczalność i komfort użytkowania podczas noszenia). Posiada też kilka zamków pomagających odprowadzać nadmiar ciepła na zewnątrz. Można dzięki temu łatwo kontrolować, by się nie zapocić.

+  Jakościowe wykonanie szwów i zamków. Jak do tej pory sprawują się świetnie. Płynnie się zamykają i nie przepuszczają wody.

+  Wytrzymały i elastyczny materiał odporny na obtarcia. Kurtka przeżyła kilka upadków i szwendania się po podziemiach bez jakichkolwiek widocznych obtarć na materiale. W dodatku łatwo się ją czyści i w większości zabrudzeń wystarczy ją tylko otrzepać. 

+  Jest wyjątkowo lekka (około 590 g) i kompaktowa przy złożeniu. Jest to dla nas czynnik bardzo ważny, ponieważ często podróżujemy z jednym plecakiem, dlatego każda oszczędność w zajmowanym miejscu jest nieoceniona.

+  Kurtka wyjątkowo dobrze dopasowuje się do sylwetki użytkownika (nawet takiego chudzielca jak Krystian).

+ Forclaz 400 może służyć zarówno jako lekka kurtka zimowa (pod warunkiem dobrego doboru innych elementów odzieży), jak i przejściową kurtkę na każdą pogodę.

+  Dwa lata gwarancji na kurtkę! Jeżeli coś się zepsuje, to wiemy do kogo się zgłosić.



Wady kurtki Quechua Forclaz 400


- Cena może trochę odstraszać. Jednak jest to opcja dość ciekawa, jeżeli chcemy kupić jakąś budżetową wersję lepszej kurtki hikingowej.

-  Denerwującym jest wysokie zapięcie kurtki pod szyją. Przy pełnym zapięciu sięga ona wysokości ust co nie jest zbyt komfortowe.

- Cienka warstwa oraz duży współczynnik odprowadzania wilgotności, w niektórych momentach może być problemem, ponieważ przy małym wysiłku szybko odczuwamy chłód. Nie polecamy jej więc dla osób "zmarzluchów" oraz nieplanującym dużego wysiłku fizycznego.

-  By w zimie komfortowo chodzić po górach, należy zapatrzeć się w odpowiednie spodnie ubranie tj. bielizna termoaktywna.

- Czego ewidentnie brakuje mi w tej kurtce, to elementów odblaskowych. Jest czarna, więc dla własnego bezpieczeństwa, dla poruszania się w nocy, trzeba wyposażyć się w odblaski.



Podsumowanie kurtki Quechua Forclaz 400


Jak dotąd nie mieliśmy okazji, by mocno zawieść się na tej kurtce. Spełnia ona wszystkie postawione przez nas wcześniej wymagania tj. odporność na wodę, dobra ochrona przed wiatrem oraz kompaktowość. Jak wspomnieliśmy już kilkukrotnie powyżej, nie jest to kurtka przeznaczona dla niedzielnych spacerowiczów, ale bardziej profesjonalny odpowiednik lekkiej kurtki zimowo/przejściowej do turystyki górskiej i innych aktywności fizycznych wymagających wysiłku. Zobaczymy jednak, co przyniesie czas i postaramy się aktualizować ten wpis, jeżeli coś będzie się działo z kurtką nie tak. Mamy nadzieję, że posłuży nam długo, bo jak na razie sprzęt z Decathlonu firmy Quechua spisuje się dość dobrze i oby tak pozostało.

Jeżeli jesteście ciekawi sprzętu, którego użytkujemy podczas zimowych wędrówek górskich, to zapraszamy do zapoznania się z naszym wpisem: Góry zimą - sprzęt Wolnym Krokiem.





A dla Was co najbardziej liczy się w kurtce i na co zwracacie uwagę przy jej wyborze? Dajcie nam znać, bo może niektórych istotnych elementów nie wzięliśmy pod uwagę. 
Pozdrawiamy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz